czwartek, 25 czerwca 2015

Tata, ja i Chucky

I kogo Wam tu przypominam? Mama jak to zobaczyła to od razu przypomniał się jej ulubiony film z dzieciństwa o laleczce Chucky. Jak trochę podrosnę to też powiem mamie, że chcę taki film o laleczce obejrzeć. Jest Barbie Roszpunka i inne bajki o lalkach, to też chce być na bieżąco. Muszę wiedzieć co leci w kinach, co było modne 5, 10, 15, 20 lat temu.

A dzień wtedy zaczął się tak słodko. Tatuś mnie uczesał. Robi to rzadko, ale za to jak się za to zabierze, to robi to tak profesjonalnie, jak prawdziwy kobitkowy fryzjer.

Mama już z aparatem czeka i mówi, że będą sweet focie, bo ładnie wyglądam i mam ładny humorek.

 Potem było coraz więcej wygłupów. Mama robiła śmieszne minki i mówiła, że jestem " łobuz" i "cholera niedobra". Nie wiem dlaczego, ale mnie to ciągle bawi, fajnie być taką niedobrą cholerą, którą wszyscy noszą na rękach i całują i komplemencikują.

Potem miałam z tatusiem i mamusią iść na spacer. I mama otwiera szafę i pyta się mnie co założymy. Jak ja zobaczyłam ile mam tam ubranek to nie wiedziałam, co mam powiedzieć. Zrobiłam minkę " a'la mama", czyli nie mam co założyć. Po 25 minutach w końcu mama coś znalazła. 
Przez te 25 minut nie siedziała w szafie tylko na FB i pisała do swojej koleżanki co robi zdjęcia i robi wystawy i dostaje nagrody. I coś się zaczęły umawiać, tylko nie wiem na co. Ale coś czuję, że coś się szykuję.
Jak już przestała pisać to w końcu wybrała mi te ubranka i dała tatkowi. 
Zobaczcie co mi ta mama zrobiła.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz