poniedziałek, 12 grudnia 2016

Daisy

Jak mieszkaliśmy u dziadków, to była tam Perełka. Piesek, a raczej suczka. Teraz ma 9 lat i jest nadal szalona jak półroczny szczeniak. Perła jest porąbana, jak jakaś wariatka. Ale podobno jak jest jakieś zwierzę w domu to dzieci lepiej się rozwijają i mniej chorują. Mi Perełka i jej szalone zachowanie w ogóle nie przeszkadzało, nie raz doprowadzała mnie do takiego śmiechu, że aż mnie brzuszek bolał, a mama bała się że przestanę oddychać.
Ale może zacznę od początku, bo mama dużo mi mówiła o zwierzaczkach.
Jak mama była w liceum to dostała znajdę, kundla, który został wyrzucony z jadącego auta. Samochód był czerwony i na łódzkich numerach i tyle wiemy o Oskarka przeszłości. Do mamy trafił jak miał około 4 lat.
Mama bardzo kochała Oskara i choć 28 czerwca minęły 3 lata jak odszedł to mama ciągle za nim tęskni i jak ogląda jego zdjęcia to ma szklanki w oczach. Ja niestety nigdy Oskara nie poznałam. Mamunia zaszła w ciążę miesiąc po jego śmierci. Mówiła mi, że dlatego u mamusi w brzuszku się pojawiłam, bo Oskarek nie chciał, żeby mama płakała po nim to zesłał jej mnie.

Oskar miał prawie 20 lat jak mama wzięła go na ostatni spacer i poszła z nim do weterynarza. Nie miał już siły chodzić i był bardzo słaby. Musiała mu pomóc, żeby go już nie bolało...

Jak Oskar miał koło 10 lat to dziadziuś dostał od sąsiadów pieska, yorka. Czarek to był szatan wcielony. Sikał wszędzie, chował jedzenie i był po prostu nieznośny. Czarek nie raz mnie zdenerwował i nawet na mnie warczał. Oj był biedny jak rodzice to widzieli. Nikomu nie wolno na mnie warczeć, to dostawał kapciem w dupę. Ale i tak go kochaliśmy. Chyba w każdej rodzinie jest taka czarna owca.

Miesiąc po śmierci dziadziusia babcia poszła do weterynarza...i wiecie. 
Dwa psy w domu to dużo, ale że mama ma dobre serce to przygarnęła suczkę, która z innymi szczeniakami miała być utopiona. Perełka ma urodziny tego samego co tata. Teraz ma 9 lat. 
Perełka mimo swojego głupkowatego charakteru jest kochana i lubi się przytulać. 
Tak spała z tatą
Przytulaski z mamusią
Pościelowy kundel
Jak pojawiłam się u mamy w brzuszku to często się do niego przytulała. Taka nić powstała, miłości i przywiązania.

Perełka została u babci, bo mama nie dałaby rady wychodzić z nią i ze mną na spacerki. U babci ma całe podwórko dla siebie, a tutaj kisiłaby się w mieszkaniu.
Mama z tatą postanowili, że będę miała zwierzątko tylko takie małe, które nie trzeba wyprowadzać na spacery i nie nazywa się kot.
I mam od 1,5 miesiąca świnkę morską Daisy.

Jest urocza i już się z nią oswoiłam. Robię jej cacy i daję całuski.





Tata Daisy codziennie bierze na ręce i głaska ją i przytula.



A mamie pomaga w robótkach ręcznych.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz